Coliving – współlokator jako źródło inspiracji (dla startupów technologicznych)

Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z terminem “coliving,” byłam zdezorientowana i zastanawiałam się, czy coliving jest tym samym, co cohousing. Okazuje się, że nie do końca.

Cohousing to sąsiedzka wspólnota mieszkaniowa, w której oprócz przestrzeni wspólnej (takiej jak dom wspólnoty czy ogród) istnieje sporo przestrzeni prywatnej w postaci odrębnych mieszkań czy domów. Więzi pomiędzy mieszkańcami budowane są w ramach przestrzeni wspólnej, którą wykorzystuje się do wspólnych działań, zwykle związanych z życiem codziennym. Mieszkańcy sąsiedzkich wspólnot mieszkaniowych wspólnie więc przygotowują posiłki w domu wspólnoty czy organizują zabawy dla dzieci w ogrodzie. Zasadniczo jednak celem cohousingu nie jest tworzenie warunków do wspólnej realizacji pomysłów biznesowych czy szeroko zakrojonych inicjatyw społecznych. Mieszkańcy wspólnot tego typu nie są dobierani pod kątem podobnych zainteresowań zawodowych. Tak dobierani są tymczasem członkowie wspólnot typu coliving.

Coliving to wspólnoty, których mieszkańców łączy o wiele więcej niż mieszkańców sąsiedzkich wspólnot mieszkaniowych. Przede wszystkim inaczej wygląda kwestia przestrzeni. Coliving polega na wspólnym mieszkaniu w jednym domu/mieszkaniu. Przestrzeń prywatna jest więc tu o wiele bardziej ograniczona niż w przypadku cohousingu: to już nie odrębne mieszkanie czy dom, ale zwykle jeden pokój. Zdarzają się takie wspólnoty typu coliving, w których mieszkańcy nie mają nawet oddzielnych pokojów, ponieważ te są kilkuosobowe.

Oprócz przestrzeni inaczej wygląda kwestia działań podejmowanych razem przez mieszkańców. Działania te obejmują zwykle innowacyjne projekty biznesowe i społeczne, które mają szeroki zakres i nie oddziałują wyłącznie na lokalną społeczność. Dlatego nie wystarcza, by mieszkańcy wspólnot zgadzali się co do sposobu organizacji najbliższego otoczenia. Ma ich łączyć także wspólna wizja sposobu, w jaki chcą zmienić świat. Mieszkańców wspólnot typu coliving dobiera się więc starannie. Często muszą wypełniać szczegółowe formularze i odpowiadać na pytania w rodzaju: “Na jakie dwie kwestie chciałbyś wywrzeć wpływ w swoim życiu?” (pytanie z formularza Rainbow Mansion w San Francisco).

Co oznacza “wspólna wizja sposobu, w jaki chce się zmieniać świat”? Kiedy przeglądałam strony internetowe wspólnot typu coliving, zauważyłam, że istnieją ich dwa podstawowe rodzaje:

1) wspólnoty skupiające ludzi zainteresowanych startupami technologicznymi,

2) wspólnoty o bardziej ogólnych celach, których członkowie angażują się nie tylko w projekty technologiczne, ale też w działania społeczne związane np. ze zrównoważonym rozwojem czy ekonomią dzielenia się.

Ciekawych wspólnot typu coliving jest sporo, więc na razie skupię się na tych należących do pierwszej grupy. Omawiając wspólnoty, które gromadzą ludzi zainteresowanych startupami technologicznymi, warto wymienić:

Blackbox Mansion jest chyba najbardziej znaną wspólnotą złożoną z ludzi zainteresowanych startupami technologicznymi. Stanowi jednak dość nietypowy rodzaj colivingu, ponieważ pobyt we wspólnocie jest ściśle ograniczony czasowo. Dana grupa mieszkańców przebywa w Blackbox Mansion przez zaledwie dwa tygodnie. W tym czasie członkowie wspólnoty wymieniają się doświadczeniami, uczą się zasad prowadzenia startupów, a także spotykają się z przedstawicielami firm z Doliny Krzemowej. Wiedza i kontakty przydatne w prowadzeniu startupu słono kosztują: dwutygodniowy pobyt kosztuje 6500 (!) dolarów za osobę.

hus-24_1_2

Jest to chyba jedyna działająca w Europie wspólnota typu coliving, którą stworzono z myślą o startupowcach. Inne europejskie wspólnoty tego typu (np. duńskie Nest) nie zostały jeszcze uruchomione.  W porównaniu z Blackbox Mansion wspólnota Hus 24 wydaje się bardziej “permanentna”, ponieważ na stronie internetowej wspólnoty nie ma informacji o rekrutacji nowych mieszkańców. Według portalu dn.se taka rekrutacja w ogóle nie jest prowadzona, ponieważ wspólnota ma charakter zamknięty.

os4

Coś dla miłośników ładnych miejsc. Na stronie internetowej wyczytałam, że Startup Getaway to pierwszy inkubator startupów, który działa w egzotycznej lokalizacji i ma formę wspólnoty typu coliving. Pobyt w Startup Getaway może trwać od kilku dni do kilku miesięcy, a zamieszkanie we wspólnocie jest bardzo łatwe, ponieważ pokoje dostępne są na Airbnb. Cena pobytu jest dość wysoka (około 1200 dolarów za miesiąc), ale uwzględnia wyżywienie, sprzątanie, dostęp do pomieszczeń biurowych itp. Startup Getaway reklamuje się jako miejsce, które pomaga w rozwijaniu startupów, ponieważ jego mieszkańcy mogą wymieniać się doświadczeniami, a także brać udział w prezentacjach i warsztatach dotyczących tematyki startupowej. Na podstawie strony internetowej trudno jednak ustalić, co dokładnie składa się na program wydarzeń związanych z tą tematyką. Szczegółowo za to opisane są zajęcia rekreacyjne, takie jak fitness, surfing czy karaoke. Stąd wnioskuję, że w Startup Getaway to miejsce, w którym praca nad startupem niekoniecznie stanowi bezwzględny priorytet.

  • Blueseed – na oceanie w pobliżu San Francisco

Blueseed-Terraces-2-Large

Kiedy pierwszy raz trafiłam na stronę tego projektu, myślałam, że to żart. Wszystko jednak wskazuje na to, że rzeczywiście pod koniec przyszłego roku na oceanie przy wybrzeżu San Francisco pojawi się statek, na którym przedsiębiorcy z branży startupowej będą razem mieszkać i pracować.  Statek będzie zacumowany na wodach międzynarodowych, dzięki czemu jego mieszkańcy nie będą potrzebowali amerykańskich wiz pracowniczych, by legalnie pracować nad swoimi projektami. Będą przy tym mieszkać na tyle blisko Doliny Krzemowej, by móc ją odwiedzać i brać udział w wydarzeniach branżowych. Brzmi to całkiem ciekawie, a cena nie zbija z nóg – miesięczny pobyt kosztuje mniej więcej 1600 dolarów, czyli tyle co mieszkanie w San Francisco.

Szkoda, że podobnych wspólnot typu coliving nie ma nigdzie w Polsce. Aż się prosi, by choć jedna powstała w Poznaniu, który szczyci się przecież mianem miasta przyjaznego startupom.

Więcej o wspólnotach typu coliving, które skupiają przedsiębiorców z branży startupowej, można przeczytać w The Financial Times. Artykuł jest godny uwagi, ponieważ zawiera wypowiedzi mieszkańców tego rodzaju wspólnot. Jeden z nich zapewnia, że mieszkanie w systemie coliving nie jest dla niego rozwiązaniem tymczasowym, które sprawdza się tylko do momentu założenia rodziny. Twierdzi, że chce w ten sposób mieszkać do końca życia. Czy jednak rzeczywiście coliving w wydaniu startupowym może być sposobem na dobre życie, a nie tylko na rozwijanie kolejnych projektów biznesowych?

Mam co do tego wątpliwości, kiedy w tym samym artykule czytam słowa innego startupowca, który chwali coliving za dostarczanie ciągłej inspiracji i motywacji do pracy. Według niego, “kiedy jesteś przedsiębiorcą, często pracujesz do drugiej nad ranem i masz wrażenie, że jesteś jedyną osobą, która tak robi.” We wspólnocie typu coliving pracuje się chętniej, ponieważ “każdy jest na nogach do pierwszej lub drugiej nad ranem. Jest to pewne pocieszenie i motywacja, bo skoro moi znajomi dalej pracują, to ja też mogę równie dobrze jeszcze popracować.” Na podstawie tej wypowiedzi można dojść do wniosku, że tym, co napędza startupowców mieszkających w systemie coliving są nie tylko wzajemne inspiracje, ale też chęć rywalizacji. Współzawodnictwo jest pewnie nieuniknione, skoro wszyscy mieszkańcy działają w jednej branży. Czy jednak takie ciągłe ściganie się z innymi nie jest na dłuższą metę nużące? Może nie, jeśli ktoś jest pracoholikiem i nie ma nic przeciwko temu, by zacierała się granica między jego życiem prywatnym i pracą. Mnie jednak do pracoholizmu nie ciągnie i dlatego nie wyobrażam sobie, bym mogła mieszkać z ludźmi z tej samej branży przez więcej niż kilka miesięcy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s