Tag Archives: Francja

Cohousing po francusku – ekologiczność, solidarność, lokalność

We wrześniu odwiedziłam projekt „Z’écobâtisseurs”, pierwszy ekologiczny cohousing we Francji, który znajduje się na północy kraju, w Normandii. Formalnie projekt położony jest w niewielkiej miejscowości Louvigny, jednak trafniejsze określenie jego lokalizacji to raczej „przedmieścia Caen”. Od centrum tego dużego miasta (największego w regionie Normandii Północnej) dzieli mieszkańców zaledwie 6 kilometrów, a dojazd mają wygodny dzięki rozbudowanej sieci transportu miejskiego, szerokiej drodze i niemal równie szerokiej trasie rowerowej.

dsc08346

Jedna ze ścieżek rowerowych w Caen. Na horyzoncie Christian, mój przewodnik po mieście i projekcie “Z’écobâtisseurs”.

Jak trafiłam do “Z’écobâtisseurs”?

O jakości trasy rowerowej przekonałam się osobiście, ponieważ Christian, mój przewodnik po okolicy, okazał się zapalonym cyklistą. Zaproponował, żebyśmy spotkali się w centrum Caen, przy Maison du Vélo (czyli Domu Rowerów). Wyobrażałam sobie, że Maison to po prostu punkt z rowerami do wypożyczenia, ale Christian szybko wytłumaczył mi, że w Maison rowery się nie tylko tanio wypożycza, lecz także sprzedaje, reperuje i promuje (ma tam swoje siedziby 6  lokalnych stowarzyszeń zrzeszających rowerzystów). Inicjatywa zaskoczyła mnie rozmachem – Maison zajmował sporej wielkości budynek, a same magazyny z rowerami w różnym stadium rozkładu (lub składu) zajmowały jedno całe piętro. W jednym z magazynów Christian pomógł mi wybrać rower do wypożyczenia i dwie minuty później byliśmy już z powrotem przy drzwiach Maison. Zanim ruszyliśmy w stronę Louvigny, mój przewodnik zasugerował, że mogę wpakować plecak do sakwy przy jego jednośladzie. Początkowo się wzbraniałam, bo nie chciałam nadużywać uczynności starszego pana, który mógłby być moim ojcem. Ostatecznie jednak dałam się przekonać i nie minęła chwila, a zdałam sobie sprawę, że była to słuszna decyzja – Christian narzucił takiego tempo jazdy, że nawet bez plecaka miałam problem, by za nim nadążyć.

dsc08381

Maison du Vélo w Caen – piękne miasto i świetna inicjatywa.

Jak w ogóle trafiłam na Christiana? Z pomocą przyszedł mi mój ulubiony portal Couchsurfing, z którego korzystam niemal zawsze, gdy planuję podróże. Napisałam tam do Christiana wiadomość i poprosiłam w niej o możliwość odwiedzenia „Z’écobâtisseurs” jako projektu zbliżonego do tego, który pomagam obecnie rozwijać w Warszawie. Kilka tygodni później byłam już w drodze do jego domu, który wraz z dwunastoma innymi szeregowcami i domem wspólnym składa się na „Z’écobâtisseurs” – ekologiczny cohousing o historii sięgającej roku 2006.

“Z’écobâtisseurs” – krótka (?) historia projektu

Christian okazał się nie tylko bardzo gościnnym i interesującym człowiekiem, lecz także idealnym źródłem informacji o historii projektu. Dowiedziałam się, że należał do pierwszych aktywistów działających na rzecz upowszechnienia odnawialnych źródeł energii we Francji, a projekt ekologicznego osiedla miał w głowie od wielu lat. Chciał, by osiedle powstało niedaleko centrum Caen, by pokazać, że budownictwo przyjazne środowisku jest propozycją zarówno dla wsi, jak i dla miasta. Przeszkodę w realizacji pomysłu stanowił jednak brak odpowiedniej działki. Sprawa ruszyła z miejsca dopiero wtedy, gdy w 2006 roku Christian wybrał się na lokalny festiwal Dni Zrównoważonego Rozwoju. Spotkał tam Pascala i usłyszał od niego o działce w Louvigny. Kończyła się tam właśnie budowa nowej dzielnicy, a władze były chętne, by ostatnią wolną działkę przekazać na projekt o charakterze ekologicznym.

louvigny-2

“A tutaj będziemy mieć taras i jeść na nim śniadanie” – przyszli mieszkańcy cohousingu oglądają działkę i wyobrażają sobie, jak będą mieszkać (2009 r., kadr z filmu “Les Z’écobâtisseurs, une utopie du m2”).

Christian i Pascal postanowili działać razem i pozyskać działkę na osiedle, które byłoby zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju. Chcieli, by projekt „Z’écobâtisseurs” opierał się na trzech filarach:

  • filar środowiskowy – modelowe budownictwo ekologiczne;
  • filar społeczny – budownictwo oddolne w duchu gospodarki solidarności;
  • filar ekonomiczny – poszukiwanie rozwiązań dla osób o niższych dochodach i wsparcie dla gospodarki lokalnej.

Innymi słowy, postawili sobie za cel wybudowanie niedrogiego i ekologicznego cohousingu. Ich założenia były bardzo ambitne, ale początkowo nic nie wskazywało, że staną się źródłem sporych problemów. Władze Louvigny zdecydowały się wesprzeć ich pomysł – zarezerwowały wolną działkę w nowej dzielnicy i obiecały, że sprzedadzą ją po nieco niższej cenie, kiedy wszystko będzie już gotowe do rozpoczęcia budowy. Christian i Pascal zaczęli więc szukać osób, które chciałyby do nich dołączyć. Szybko powstała grupa 10 zainteresowanych rodzin, co pozwoliło przejść do kolejnego kroku: przygotowania projektu architektonicznego. Grupa zatrudniła architekta, który specjalizował się w rozwiązaniach przyjaznych środowisku, jednak efekt jego pracy nie okazał się w pełni satysfakcjonujący. Powstał projekt zdecydowanie zbyt kosztowny – jakby architekt nie wziął pod uwagę, że budynki miały być nie tylko ekologiczne, lecz także niedrogie. Poproszono go o modyfikacje, ale koniec końców nie udało mu się dostosować projektu do ograniczeń finansowych członków cohousingu. W rezultacie aż siedem rodzin z dziesięciu postanowiło się wycofać. Cierpliwość zaczęły wtedy tracić władze Louvigny – chciały, by grupa rozpoczęła niebawem budowę, a tymczasem brakowało większości członków i projektu architektonicznego.

louvigny-5

Jedno z wielu spotkań poświęconych omawianiu projektu architektonicznego osiedla (2009 r., kadr z filmu “Z’écobâtisseurs, une utopie du m2”).

Christian i Pascal nie dali za wygraną i zebrali nową grupę, w sumie 13 rodzin. Liczba członków cohousingu powiększyła się, aby spełnić oczekiwania władz Louvigny, które zdecydowały, że działkę należy wykorzystać efektywniej. Nowy projekt architektoniczny trzeba było więc przygotować tak, aby zmieścić na działce nie 10, ale 13 gospodarstw domowych. Na szczęście udało się znaleźć architektów, którzy podołali temu zadaniu. Zaprojektowali dwa rzędy domów szeregowych o powierzchni od 80 do 130 mkw. oraz dom wspólny o powierzchni 100 mkw. Wybrali takie technologie i materiały, które były ekologiczne, a jednocześnie niedrogie: drewniane szkielety, wypełnienia ze słomy i waty celulozowej, tynki wapienne. Oczywiście nie obyło się bez trudnych negocjacji między członkami cohousingu, ponieważ niektórym bardziej zależało na ekologiczności, a innym na przystępności cenowej domów. Architekci wzięli te różnice pod uwagę i, na przykład, zaproponowali nieco inne zadaszenia w poszczególnych rzędach szeregówek. Zadbali, by ich projekt był dostosowany do oczekiwań wszystkich  przyszłych mieszkańców, dzięki czemu w 2010 roku grupa przystąpiła wreszcie do budowy – 4 lata od pierwszego spotkania Christiana i Pascala.

louvigny-3

Plan zagospodarowania przestrzennego osiedla (z bloga “Z’écobâtisseurs”).

Sama budowa zajęła dobrych parę lat. Domy szeregowe ukończono w 2012 roku, a dom wspólny dopiero w roku 2016. Prace budowlane przeciągnęły się z wielu względów, m.in. dlatego że sporo czasu zajęło pozyskanie odpowiednich materiałów budowlanych. Członkom cohousingu zależało, by budować z materiałów nie tylko ekologicznych i niedrogich, lecz także lokalnych. Nie zawsze jednak takie materiały udawało się znaleźć i, na przykład, drewno potrzebne do postawienia szkieletów budynków trzeba było ostatecznie sprowadzić z Niemiec.

imgp4535_1024_m

Pierwsze prace budowlane (2010 r., zdj. z bloga “Z’écobâtisseurs”).

Rzecz jasna do spowolnienia budowy przyczyniły się też ograniczenia finansowe. Ponieważ wśród członków cohousingu znalazły się osoby bardziej i mniej zamożne, trzeba było znaleźć rozwiązania, które pozwoliłyby tym drugim pokryć koszty uczestnictwa w projekcie. Wspólnymi siłami grupa wypracowała trzy formy wsparcia finansowego dla tych, którzy nie mieli wysokich zarobków ani nieruchomości, które mogliby spieniężyć:

  • mniej zamożni członkowie pracowali więcej na budowie niż reszta i, w efekcie, w większym stopniu pokrywali koszty uczestnictwa własną pracą,
  • bardziej zamożni członkowie wykładali gotówkę na zakupy grupowe (np. pieców), a mniej zamożni spłacali im odpowiednią część tych wydatków w nieoprocentowanych ratach,
  • grupa weszła we współpracę z Nouvelle Économie Fraternelle, czyli pierwszym bankiem solidarnym (banque solidaire) we Francji, który wspiera projekty o wysokich walorach etycznych (np. związanych ze sprawiedliwym handlem czy ekologicznym budownictwem). Bank udzielił nisko oprocentowanych pożyczek mniej zamożnym członkom cohousingu, ale nie były to pożyczki na wiele lat. Według informacji, które otrzymałam od Christiana, wszystkie zobowiązania wobec Nouvelle Économie Fraternelle zostały już spłacone.
p1000781_m

Przyszli mieszkańcy cohousingu wspólnie pracują nad wypełnieniem drewnianego szkieletu budynku kostkami słomy (2010 r., zdj. z bloga “Z’écobâtisseurs”).

“Z’écobâtisseurs” a zrównoważony rozwój

Realizacja projektu była skomplikowana i czasochłonna, ale wysiłki członków cohousingu nie poszły na marne. Stworzyli świetne osiedle, które odpowiada początkowym założeniom i opiera się na trzech filarach: środowiskowym, społecznym i ekonomicznym. W czasie pobytu w Louvigny przekonałam się, że cele sformułowane u zarania projektu, czyli w roku 2006, zostały urzeczywistnione, a cohousing „Z’écobâtisseurs” realizuje ideę zrównoważonego rozwoju poprzez:

  • Ekologiczność

Budynki są niskoenergetyczne – średnie zużycie energii wynosi 36 kW/m²/rok. Niskiemu zużyciu energii sprzyjają m.in:

  • orientacja budynków w taki sposób, by najczęściej używane pomieszczenia miały duże okna wychodzące na południe, a pomieszczenia takie jak łazienki miały małe okna wychodzące na północ – służy to maksymalnemu wykorzystaniu energii słonecznej;
  • zastosowanie ekologicznych materiałów o dobrych właściwościach izolacyjnych, np. słomy czy waty celulozowej;
  • zastosowanie nowoczesnego systemu ogrzewania z wykorzystaniem paneli fotowoltaicznych.
dsc08370

Domy od strony południowej.

2017-01-29-17-30-34

Taras po stronie południowej i domy od strony północnej.

Osiedle nie jest samowystarczalne energetycznie, ale wybiera wyłącznie takich dostawców energii, którym bliskie są zasady zrównoważonego rozwoju – na przykład energia elektryczna pochodzi od Enercoop, czyli spółdzielni dostarczającej energię wyłącznie ze źródeł odnawialnych. Obecnie trwają prace nad stworzeniem systemu carsharingu, tak by poszczególne rodziny nie musiały mieć własnych samochodów.

  • Solidarność

Mieszkańcy nie tylko wybudowali domy dla poszczególnych rodzin, lecz także postawili dom wspólny, w którym mogą przygotowywać wspólne posiłki, organizować imprezy i przyjmować gości. Na razie dom wykorzystywany jest przede wszystkim do organizowania imprez urodzinowych, ale członkowie cohousingu udostępniają go także zaprzyjaźnionej organizacji pozarządowej, dzięki czemu może ona zapewniać tymczasowe schronienie uchodźcom. Nie istnieje grafik regularnych działań w domu wspólnym – imprezy i wspólne posiłki odbywają ad hoc.

dsc08372

Dom wspólny po lewej.

Mieszkańcy wspólnie korzystają z domu wspólnego, a także ze wspólnego ogrodu. Mają prywatne ogródki, które znajdują się przy ich domach, ale oprócz tego – pomiędzy domami – znajduje się spory ogród, w którym znajdują się drzewa owocowe oraz przestrzeń do wypoczynku oraz zabawy dla dzieci.

Cohousing nie ma struktury hierarchicznej, więc głos każdego mieszkańca jest równie ważny. Na etapie budowy mieszkańcy działali w podzespołach, które odpowiadały za poszczególne aspekty prac: kontakt z podwykonawcami, zagadnienia architektoniczne, prawne i finansowe. Obecnie nie ma już formalnie wyodrębnionych podzespołów, a zarządzanie osiedlem odbywa się w ramach regularnych spotkań ogółu mieszkańców. Uczestnicy spotkań dążą do powszechnej zgody i podejmują decyzje drogą konsensusu.

dsc08367

Wspólny ogród.

  • Lokalność

Mieszkańcy nie zamykają się w ramach osiedla, a ich obecność wzmacnia społeczność lokalną. W bezpośrednim pobliżu cohousingu działa miejski ogród, którego animatorem jest Christian. Mieszkańcy osiedla aktywnie uczestniczą też w kooperatywie spożywczej – zachęcają sąsiadów z okolicznych budynków do składania wspólnych zamówień na ekologiczne produkty żywnościowe. Na obrzeżach cohousingu znajduje się mały budynek mieszczący ekologiczną piekarnię. Prowadzi ją jeden z mieszkańców, Philippe, który piecze najlepsze croissanty z migdałami, jakie w życiu jadłam. Choćby ze względu na nie warto odwiedzić Louvigny – człowiek wyjeżdża w przekonaniu, że nie ma się co zrażać przeszkodami związanymi z  tworzeniem innowacyjnych projektów mieszkaniowych, bo bez pracy nie ma kołaczy ani – w wersji francuskiej – pysznych croissantów ;).

dsc08353

Ogród miejski animowany przez Christiana, jednego z mieszkańców cohousingu.

PS. Osoby zainteresowane „Z’écobâtisseurs” zachęcam do zajrzenia na bloga projektu, gdzie znajdują się zdjęcia obrazujące poszczególne etapy prac budowlanych. Polecam także bardzo ciekawy film „Les Z’écobâtisseurs, une utopie du m²”, w którym można posłuchać mieszkańców cohousingu (w tym wszystkich osób wspomnianych powyżej), jak również burmistrza, architektów, prawników i przedstawicieli instytucji finansowych, które zaangażowały się w projekt.

Advertisements